BLOG

Budapest Eye – czy warto? Co i jak oraz za ile?

Diabelski młyn pojawił się w roku 2013 przy okazji odbywającego się w Budapeszcie festiwalu Sziget. Cieszył się tak dużą popularnością, że trafił na plac Elżbiety, do ścisłego śródmieścia Pesztu, gdzie pozostał – póki co – na stałe.

Kilka danych liczbowych: 65 metrów wysokości (jeden z największych mobilnych kół tego typu na kontynencie!), ma 42 wagoniki, podróż trwa trzy okrążenia i zajmuje około 10 minut. W zależności od pory dnia (lub nocy) przy wsiadaniu kolejka jest kierowana do dwóch-trzech wagoników jednocześnie, pozwala to uniknąć korków – jak do tej pory się sprawdza. Sprawdzone nawet przy grupach 🙂

Co do samej frajdy – na pewno warto spróbować. Mimo, że bilet nie należy do najtańszych, polecam wybrać się na Budapest Eye zarówno dniem jak i nocą – stolica Węgier wygląda wówczas zupełnie różnie! A widoki są naprawdę zacne. Wagoniki wyglądają na bezpieczne, są całkowicie zamknięte, jedynie między oknami i drzwiami występują niewielkie przerwy – osoby mające lęk przestrzeni lub wysokości z pewnością to uspokoi. Inna sprawa, że ja osobiście kilkukrotnie się wystraszałem, kiedy to będąc na górze musiałem czekać aż osoby w dolnej części zajmą miejsca w swoich wagonikach – wtedy to górne wagoniki zgodnie z prawem fizyki lekko się kołyszą 🙂

Dla zasobniejszych portfeli istnieje wersja wagonika VIP, w którym dostaje się wino musujące i ma się również pierwszeństwo wsiadania.
Zwykły bilet kosztuje 3000 Ft, ulgowy 1500 Ft. Wagonik w wersji VIP zaś to koszt 5700 Ft.
Atrakcja czynna jest w poniedziałek i wtorek w godzinach od 10 do 23:00, w środy i czwartki od 10 do 24:00, w piątki i soboty do 1 w nocy, a w niedzielę od 10 do północy.

Reasumując – warto warto warto! Choć trzeba przygotować się nie tylko na piękne widoki, ale i na pokonanie swoich słabości 🙂

Poniżej kilka zdjęć z nocnej przejażdżki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *