BLOG

Czy Węgrzy będą mieli swój Szlak Orlich Gniazd? Niewykluczone!

Uwaga,  uwaga! Dzisiaj nie będzie o Budapeszcie 🙂

Ile razy jeździło się z grupami po północnych Węgrzech i zahaczało o zamek królowych w Diósgyőr (Miskolc) lub o górny zamek w Visegradzie. Na szczęście za kilka lat możliwości będzie więcej.  Nie oszukujmy się:: Węgry nie są turystycznym rajem dla pasjonatów zamków i pałaców. Nie mogą równać się w tej materii z Bawarią, Austrią, Czechami czy nawet Słowacją. Oczywiście ma to swoje wytłumaczenie w historii – węgierskie granice sięgały kiedyś wiele dalej, więc zamki pełniące funkcje obronne, znajdują się tak naprawdę poza dzisiejszymi granicami kraju. Więcej za to na terenie Węgier pałaców będących siedzibami  arytstokratycznych rodów czy przedstawicieli dynastii habsburskiej.

Rząd Węgier z pomocą działającego od kilku lat Centrum Forstera rozpoczął długo oczekiwaną rewitalizację węgierskich zamków i pałaców, które otrzymają nie tylko świeży wygląd ale zostaną także przystosowane do pełnienia funkcji turystyczno-usługowych. Część z nich będzie udostępniona jako muzea, część zamieni się w restauracje i sale pod wynajem. Mam tylko nadzieję, że stanie się to równocześnie z polepszeniem bazy noclegowej oraz turystycznej w danych miejscowościach i regionach, bo jak wiadomo Węgrzy wciąż mają problem z przyciągnięciem turystów w inne regiony, które nie są związane czy to z winem czy z balneologią.  Dajmy im szansę. Być może za kilka lat niektóre z poniższych nazw wejdą na stałe do kanonu „must see” odwiedzających Węgry turystów. Dobrą wiadomością jest to, że większość pałaców i zamków znajduje się na północy kraju, więc dostęp do nich dla turysty znad Wisły będzie ułatwiony 🙂

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *