BLOG

Ekwipunek pilota wycieczek – co jest potrzebne na wyjeździe ?

NIEZBĘDNIK PRZETRWANIA czyli JAK STAĆ SIĘ TURYSTYCZNYM RAMBO

Pamiętacie scenę z Rambo II w której niezniszczalny Sylwester Stallone nakłada na siebie po kolei elementy wojskowego wyposażenia? Te ujęcia mogłyby śmiało służyć jako reklama zawodu pilota.

Pilot wycieczek wyjeżdżając na imprezę zbroi się niemniej jak żołnierz wyruszający z misją pokojową do Iraku. Przynajmniej ja tak mam. Za każdym razem wpadam w popłoch, gdy po raz kolejny muszę spakować walizkę. Jeszcze większe przerażenie dopada mnie, gdy muszę ją po imprezie rozpakować.

Na szczęście od dłuższego czasu mam spakowany „niezbędnik pilota”, który czeka w walizce na kolejną podróż.

ekwipunek1

Rzeczy przydające się pilotowi na wycieczce:

  1. Mapa –w zależności od tego gdzie jedziemy, przyda się mapa/atlas miasta, nie zaszkodzi też mapa kraju/krajów, przez które przejeżdżamy. Ten, kto sądzi, że GPS załatwia sprawę, nigdy chyba nie jechał kilkuset lub kilku tysięcy kilometrów przez wiele państw. GPS-y potrafią nie tylko wyprowadzić nas w pole (dosłownie!), wpuścić autobus pod zbyt niski most, ale też wyłączają w nas, tzw.zmysłu pilota, czyli bycie uważnym.  Mapa to absolutna konieczność!
  2. Notesik z dowcipami – pomysł podpatrzyłem u jednego z uczestników wycieczki, który zawsze woził go na zakładowe imprezy. Możesz być zmęczony, możesz nie pamiętać wszystkich dowcipów. Kiedy droga z wieczorku zakrapianego alkoholem długa, taka ściąga dostarczy rozrywki.
  3. Płyty – z filmami oczywiście. Można w tej materii liczyć na kierowców, ale oni przeważnie wożą ze sobą filmy z cyklu „Krwawa jatka” lub „Szalone owady atakują”, które niekoniecznie nadają się dla emerytów lub uczestników wycieczki szkolnej. O filmach jednak napiszę szerzej innym razem.
  4. USB – z piosenkami. Najlepiej byłoby mieć piosenki podzielone w folderach. Można wtedy wybierać pomiędzy folkiem/biesiadą/disco-polo/balladami/techno w zależności od grupy, z którą się jedzie. Uwaga! Nie wszystkie odtwarzacze w autobusach odczytują dane z pendrive!
  5. Wizytówki – „Nie jest ważne czyje wizytówki posiadasz. Ważne, u kogo w kieszeni są twoje”. Szlaki turystyczne są miejscami, w których krzyżują się też drogi pilotów/przewoźników/właścicieli biur. Na każdym wyjeździe spotyka się co najmniej kilka koleżanek i kolegów po fachu. A każda rozdana wizytówka to potencjalny klient lub współpracownik. Dodatkowo wyjazd z nowym klientem to kolejna okazja do zostawienia wizytówek. I tak efekt domina sprawia, że budujesz sieć kontaktów. Istnieją biura, które w umowie z pilotem zakazują tego typu praktyk. Wtedy oczywiście decyzja o respektowaniu umowy należy do pilota. Umów należy dotrzymywać / przestrzegać.
  6. Dokumenty – legitymacja pilota, identyfikator, dowód osobisty, paszport, badania w przypadku wyjazdów do egzotycznych krajów, wizy, pozwolenia, zaświadczenia i wiele, wiele innych. Najlepiej zabezpieczyć je w czymś ze sztucznego materiału, np. w plastikowej kopercie. Dmuchać na zimne, żeby nie trzeba było potem dmuchać na mokre. Suszarką oczywiście.
  7. Portfele z różnymi walutami – na szczęście w wielu krajach można obracać euro. Często jednak poza pieniędzmi z biura masz jeszcze swoje prywatne. Im dłuższa wycieczka, tym więcej pieniędzy. Oczywiście w czasach płacenia kartą problem powoli przestaje istnieć, jednak warto mieć przy sobie pewną ilość gotówki. Ja na przykład zawsze wożę osobny portfel na garść węgierskich monet – przydają się, kiedy trzeba zapłacić za parking w automacie podczas pierwszego punktu zwiedzania. Przezorny zawsze ubezpieczony.
  8. Teczka imprezy, czyli teczka, którą otrzymujemy od biura. Niezbędne wyposażenie, koniecznie w bagażu podręcznym!
  9. Ładowarka – do komórki, do aparatu, do laptopa – w zależności czego używamy.
  10. Laptop/telefon z internetem – w dzisiejszych czasach podstawa. Zmiana planów, szybka korekta marszruty? Potrzeba znalezienia adresu/telefonu/godzin otwarcia? Wystarczy wi-fi i gotowe!
  11. Spisane namiary do odwiedzanych restauracji i hoteli, numery telefonów do przewodników – u mnie konieczny element teczki. Spisuję, bo pamięć telefonu na nic się nie zda, jeśli: telefon zostanie skradziony/wpadnie do rzeki/rozładuje się. Niektóre biura same wpisują te dane do teczki ii wszystko ma się w jednym miejscu. W przypadku biura leniwego – wolę się zabezpieczyć i sam spisuję wszystkie potrzebne numery telefonów i adresy.
  12. Słoneczniki – lub inny element z serii „Hej hej, tutaj jestem!”.
  13. Ubrania – zawsze dostosowane do zapowiadanej pogody, z małym zapasem w razie problemów. O „odzieży roboczej” napiszę w innym z postów 🙂
  14. Chusteczki nawilżane – ratują życie w południowych krajach. Pot, tłuszcz to nie są przyjacielem naszej skóry. Szczególnie gdy na co dzień nosi się jeszcze okulary, a żar leje się z nieba. Ulga po użyciu takiej chusteczki w upalny dzień jest substytutem wskoczenia do fontanny.
  15. Kosmetyczka – raz jej zapomniałem. Na szczęście była to wycieczka 3-dniowa w hotelu mydłem w łazience (a nie zawsze doświadcza się takiego „luksusu”!). Nigdy więcej!
  16. Kąpielówki / strój kąpielowy – nie tylko dla pilotów jadących na pobyt w Chorwacji czy wahadło na Grecję. Dzisiaj Spa w hotelach staje się minimum mającym przyciągnąć turystę. A nie ma nic lepszego niż wieczorny relaks w saunie lub poranne orzeźwienie w basenie.
  17. Klapki (im lżejsze i cieńsze tym lepsze) – nie we wszystkich hotelach otrzymasz jednorazowe kapcie z logo firmy, a lepiej nie przywieźć z wycieczki pamiątki w postaci grzybicy.
  18. Okulary przeciwsłoneczne – pamiętaj, że pilot siedzi przeważnie na przednim fotelu. Jadąc na południe czuje się jak liść przypalany przez nastolatka trzymającego w ręku lupę. Okulary + chusteczki nawilżane najlepszym przyjacielem pilota!
  19. Długopis i notesik – nigdy nie wiesz, co przyjdzie ci zapisać. Przejeżdżasz koło ciekawej przydrożnej restauracji ii chcesz ją potem wygooglować? A może szybko musisz zapisać rzeczy do sprawdzenia na później? Pamięć telefonu nie zawsze jest tu najlepszym rozwiązaniem – dlaczego? Patrz podpunkt 11.
  20. Tablice pomocnicze / plansze ze zdjęciami – lub inne pomoce przydatne w pracy. Ja używam kolorowych zdjęć w formacie A4. Pomagają mi one w przenoszeniu grupy w czasie. Archiwalne zdjęcia. Reprodukcje obrazów. Ciekawostki. Można w tym celu używać też tableta, który jest wygodniejszy ale nie zawsze sprawdza się w słoneczne dni.
  21. Otwieracz do wina/piwa. Na Węgrzech przedłużenie ręki  🙂

 

Jak widać, brak choć jednej z tych rzeczy + pech, który zgodnie z prawem Murphy’ego jeśli może się zdarzyć to się zdarzy, sprawią, że impreza po prostu okaże się katastrofą.
Jeśli chcemy temu zapobiec to pamiętajmyo powyższych atrybutach. A Wy, koleżanki i koledzy czego jeszcze używacie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *