BLOG

Spacer po budańskiej starówce #2

Udając się w kierunku Pałacu Królewskiego mamy możliwość przejścia przez kutą bramę którą wieńczy na szczycie czarny kruk z pierścieniem w dziobie. To herb rodu Corvin, którego największym przedstawicielem był król Maciej. I choć sama brama pochodzi z roku 1995, dawniej w tym miejscu stała brama jamłużna przy której żebracy prosili o datki „wielmożnych panów” wjeżdżających do Pałacu. W okresie rekonstrukcji królewskiej siedziby przez Miklósa Ybla, zbudowano w tym miejscu pięknie zdobioną neobarokową bramę, jednak nie przetrwała ona wojny i w latach 60-tych została rozebrana.

Dzisiejszy obiekt, gdyby mu się przyjrzeć, to nie tylko kruk u góry, ale też dwa skrzydła przypominające pajęczą sieć, która łamie się w nieregularny sposób. Miało to przypominać linię Dunaju oraz dwa jego brzegi: Budę i Peszt. Dodatkowo przyjrzyjcie się służącym za uchwyty postaciom mężczyzn! To twórcy bramy: projektant i kowal. W dłoni projektanta ujrzycie książkę z napisem „vár”, czyli „zamek”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *