Hajós – winiarska wieś na południu Węgier

Węgierskie winiarstwo zawdzięcza Niemcom o wiele więcej, niż by się mogło wydawać. Jednym z niemieckich, a dokładniej – szwabskich śladów na enomapie Węgier jest malutka wieś Hajós. To jedno z niewielu miejsc, które dosięgła klęska filoxery (pustoszącej plantacje pod koniec XIX wieku), a które udało się dosyć szybko odbudować. Dzięki temu do dzisiaj uprawia się tam winorośl metodami zaszczepionymi przez Szwabów przed trzystu laty. Jeszcze sto lat temu 80 procent terenu pokrywały uprawy szczepu kadarka, dzisiaj oczywiście podział jest bardziej zróżnicowany.

Najbardziej ciekawa jest tutaj jednak architektura. Malutkie piwnice sięgające w głąb wzgórz (przeważnie ok.20-30 metrów) zwiastują, że kiedyś każda rodzina miała swoją manufakturę wina. Pod koniec wojny takich domków było ponad 1800! W dużej części z nich do dzisiaj można kupić domowe wino, które udowadnia, że stare węgierskie powiedzenie nie straciło na aktualności: „Bez wina da się żyć, ale przeżyć, już nie!”.

Czy w tym miejscu może być inaczej, skoro Hajós znajduje się w regionie Szekszárd, jednym z najlepszych, ale wciąż niedocenianych regionów winiarskich Węgier? 🙂

http://www.hajosi-pincefalu.hu