Ciekawostki o Dunaju bez których da się żyć….

…… Tylko co to za życie 🙂

1. W granicach Budapesztu Dunaj najwęższy jest przy moście Elżbiety (280 metrów). Najwięcej musielibyśmy przepłynąć w okolicach wyspy Szentendrei – 640 metrów.

2. Gdyby skierować wodę z Dunaju do innych zbiorników, napełniłaby basen pływacki w 1,6 sekundy, Balaton – w 9,3 dnia a Morze Czarne – w 2668 lat.

3. Najniższy poziom rzeki zdarzył się w 2018 roku, 38 centymetrów (oczywiście na wodowskazie przy brzegu a nie na środku rzeki). Wówczas to został pobity rekord z 1947 roku który wynosił 51 centymetrów. Była to jedyna okazja, żeby przechadzając się po nabrzeżu odkryć znajdujące się tam skarby: ruiny mostu Wolności, stare monety, białą broń czy kamienne płyty grobowe.

Odsłonięta płyta nagrobna użyta do utwardzenia dna rzeki
Ruiny mostu Elżbiety widoczne przy niskim poziomie rzeki

4. Pierwszy tramwaj wodny wypłynął w roku 1957. Jak przyjrzycie się zdjęciu, jego górna część przypomina autobus marki Ikarus. Nie bez powodu – główny projektant statku pełnił tą rolę także w zakładach Ikarusa. Poza tym niektóre części także pochodziły z tego przedstawiciela „węgierskiej myśli technicznej”.

5. Do dzisiaj na nabrzeżu znaleźć można ślady handlowo-przemysłowej przeszłości rzeki. Na przełomie XIX i XX wieku Dunaj służył przeważnie do transportu dóbr, zarówno na place targowe jak i do nowowybudowanej hali. Na zdjęciu widzicie tunel którym transportowano towary do Centralnej Hali Targowej oraz słupy służące do cumowania statków.

Tunel łączący rzekę z Halą Targową, ułatwiający transport towarów.
Stanowisko do cumowania statków, które istnieje do dziś

6. Kiedy Dunaj nie był jeszcze tak zatłoczony i brudny jak teraz, służył także do kąpieli – istniało na nim kilka kąpielisk. Najstarsze wzmianki o nich sięgają 1789 roku! Jedno z takich kąpielisk ponad sto lat temu było ogrodzone od strony lądu, bowiem opalały się na nim damy bez strojów kąpielowych. Jak na tamte czasy, była to duża atrakcja, powodująca też zgorszenie w niektórych kręgach. Nie przeszkadzało to jednak starszym panom z lornetkami płacić mieszkańcom kamienic na dzisiejszym Belgrád rkp, aby z okien móc podglądać „zakazany owoc” 😊

7. W Dunaju znaleźć można 52 gatunki ryb.

8. Gdy otworzono pierwszy stały most na Dunaju, w prasie pojawiły się ostrzeżenia i zasady, którymi kierować powinny się osoby wchodzące na niego. Jako, że przez wiele kolejnych lat trzeba było płacić za przedostanie się na drugą stronę rzeki, rekomendowano … wnoszenie parasolów pod pachą a nie rozłożonych nad głowami. I to nie dlatego, że rozłożony parasol utrudniałby poruszanie się po moście. Po prostu, jakimś dziwnym tokiem myślenia uznano, że rozłożony parasol waży więcej i osoba taka musi dopłacić za dodatkowy ciężar. To samo zresztą dotyczyło wszystkich, którzy chcieli przejść przez most z większymi pakunkami – musieli uiścić wyższe myto.

Nowa atrakcja Budapesztu – wieża widokowa w Kościele Śródmiejskim!

Mimo pandemii Węgrzy nie próżnują i już w tym sezonie uruchomili kolejną atrakcję turystyczną w Budapeszcie, która – jak to często w stolicy Węgier – wykorzystuje dla zachęty Dunaj i piękne widoki na jego nabrzeże. O co chodzi? W kościele śródmiejskim – jednym z najstarszych kościołów Budapesztu – uruchomiono właśnie punkt widokowy! Trzy dni temu zaprezentowano go dziennikarzom zgromadzonym w podziemiach świątyni.


Prace nad stworzeniem punktu widokowego rozpoczęły się w grudniu 2018 roku. Trwało to dosyć długo, bowiem obydwie wieże były wewnątrz w fatalnym stanie. Wyczyszczono znajdujące się tam ściany, odnowiono drewniane rusztowania podtrzymujące wewnętrzne elementy budowli oraz dostosowano punkt widokowy na przyjęcie turystów.
Wejście na wieżę odbywać się będzie bez zakłócania nabożeństw, bilety można zamówić internetowo lub kupić je w kościelnej kasie. Na punkt widokowy dostaniemy się zarówno schodami jak i za pomocą windy.

Zwiedzanie rozpoczyna się od południowej wieży (bliżej mostu Elżbiety). Na wysokości 11 metrów dostępny jest pierwszy punkt z którego podziwiać można niższą panoramę nabrzeża, 7 metrów wyżej natrafiamy na kolejny przystanek, gdzie odpoczywając podziwiać możemy już konkretny widok na znajdującą się po drugiej stronie rzeki Górę Gellerta. Na każdym z tych punktów podziwiać można miasto z trzech okien wychodzących na most, ulice Kossutha i Szabad Sajtó. Po dotarciu na górę w przedostaniu się na północną wieżę pomaga 17-metrowy kryty most, na którym podziwiać możemy także drewnianą strukturę dachu kościoła czy obejrzeć wyświetlany na dwóch szerokich ścianach film jak zmienia się otoczenie świątyni w różnych porach dnia. Wszędzie znajdują się multimedialne opisy widocznych wokół miejsc. Dostępne są one w 6 językach (niestety brak polskiego). Północna wieża, z której schodzi się do wyjścia, nosi imię Ferenca Liszta, obejrzeć tam można też ustawione popiersie kompozytora. Dlaczego kościół łączy się z postacią tego wielkiego Węgra? Liszt był bliskim przyjacielem tutejszego proboszcza, Mihálya Schwendtnera, często grywał na tutejszych organach a nawet był świadkiem na jednym ze ślubów odbywających się w świątyni.

To nie szyba, to multimedialny film na przejściu pomiędzy wieżami 🙂

Godziny otwarcia:
10-17, ostatnie wejście o 16:30; w niedzielę nieczynne
Uwaga! Z uwagi na głośne dzwony, zwiedzanie wstrzymywane jest między 11:55 a 12:10 oraz w piątek dodatkowo między 14:55 a 15:10.
Bilety wstępu:
Dorośli: 2000 Ft
Studenci, uczniowie, emeryci za okazaniem legitymacji: 1400 Ft
Dzieci do lat 8: za darmo
Uwaga! Bilet upoważnia także do zwiedzania krypt kościelnych, kościoła w którym zobaczymy relikwie św.Gellérta, św.Elżbiety i św.Władysława.

Takie oto multimedialne przewodniki witają na nas w środku wież
Jeden z widoków jakie możemy podziwiać z południowej wieży